|
|

|
Maja
Pocztar - psycholog, arteterapeuta
Od 3 lat zajmuję się pracą terapeutyczną. Pracuję z dziećmi, młodzieżą i ich
rodzinami.
W swój warsztat pracy wnoszę doświadczenia nabyte podczas studiów (SWPS Warszawa),licznych
staży, przebytych warsztatów, szkoleń i konferencji oraz pracy zawodowej. Pracuję
w nurcie terapii psychodynamicznej, systemowej ale także bliskie jest mi
wykorzystywanie mniej konwencjonalnych scieżek jak arteterpia czy praca z ciałem.
Prowadzę zajęcia arteterapeutyczne dla dzieci i kobiet (stowarzyszenie gigant
i OIK w Rudzie Śląskiej).Na co dzień zajmuję sie prowadzeniem hostelu dla osób
będących w
kryzysie, psychoterpią indywidualną osób dorosłych i dzieci w OIK w Rudzie
Śląskiej. Pracuję pod superwizją certyfikowanego superwizora PTP. Stale doskonalę
swój warsztat pracy zawodowej, obecnie ciekawi mnie psychoterpia tańcem i ruchem,
której się uczę.
Prywatnie moja pasją jest szukanie i odkrywanie nowych inspiracji poprzez różne
formy sztuki szczególnie muzykę i taniec, sporty szczególnie snowboarding,
kitesurfing, podróże, rozmowy z ludźmi,
łączność z życiem natury czyli po prostu zwierzęta, przyroda, dobre jedzenie
cieszenie się życiem i byciem tu i teraz.
(projekty – patrz zakładka „zrealizowane projekty”)
|

|
Sonia
Rammer – artysta, arteterapeuta
Akademia
Sztuk Pięknych w Poznaniu - Wydział Edukacji Artystycznej, Wydział
Malarstwa, Grafiki i Rzeźby, arteterapeuta – Podyplomowe studium Arteterapii
– Polski Instytut Ericksonowski, przyszły psycholog – Uniwersytet Imienia
Adama Mickiewicza w Poznaniu
Mogłaby określić siebie jednym zdaniem „niestrudzony poszukiwacz”.Przez dłuższy
czas zajmowała się przede wszystkim sztuką wizualną, głównie malarstwem, również
performance, wideo.
www.sonia.rammer.prv.pl
...” Sztuka pełniąca niejednokrotnie funkcję magiczną pozwala na przekroczenie
progu Nieznanego i obłaskawienie „złych duchów”. Artysta wciela się w rolę
szamana,
a odprawiając „rytualny taniec” podczas aktu tworzenia, przenosi się w rejony
niedostępne innym.
W swojej podróży próbuję poznać i obłaskawić to co wieczne i nieuchronne.”...
Doświadczając na „własnej skórze” terapeutycznych właściwości sztuki postanowiłam
podzielić się swoim doświadczeniem z innymi ludźmi. W tym celu poszerzyłam
swoje wykształcenie o Podyplomowy Kurs Arteterapii organizowany przez Instytut
Ericksonowski oraz powróciłam na rozpoczęte niegdyś (po ukończeniu macierzystej
uczelni; poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych) studia psychologiczne na UAM
w Poznaniu. Pracuję przez arteterapię głównie z kobietami: samotnymi matkami,
amazonkami (jestem w trakcie szkolenia na terapeutę programu psychoonkologicznego
Simontona). Interesuję się psychoneuroimmunologią, wierzę w możliwości samoleczenia
tkwiące w organizmie człowieka. Badam również, w filozoficznym sensie, doświadczenia
graniczne takie jak śmierć.
Uwielbiam ruch, szczególnie bieganie, dobre jedzenie, dobre towarzystwo. Kocham
muzykę, której potrzebuję jak powietrza!!!!!!!!!!
|

|
Elżbieta
Kownacka - Trener Warsztatu i Treningu Psychologicznego
-
Szkoła Trenerów INTRA w Warszawie, uczestniczka Szkoły Trenerów i Psychoterapeutów
Gestalt w Krakowie, absolwentka Zarządzania, Arteterapeutka, posiada
międzynarodowe certyfikaty Practicioner, Master i Trener in the Art
of NLP z rejestracją w The Society of NLP , USA.
Prowadzi
warsztaty i treningi rozwoju osobistego: antystresowe, asertywności,
komunikacji, osiągania celów, radzenia sobie z emocjami, wzmacniania
poczucia własnej wartości i inne z szeroko pojętego rozwoju osobistego.
Współtworzy projekty arteterapeutyczne oraz aktywizujące dla osób poszukujących
pracy. Od 2006 roku współpracuje z Dojrzewalnią Róż w ramach Progressteronu
– festiwalu rozwojowego dla kobiet dwa razy w roku we Wrocławiu, Lubinie
i Katowicach (10 różnych autorskich warsztatów wysoko ocenionych przez
uczestniczki). W pracy wykorzystuje m.in. metody arteterapii, techniki
NLP oraz metody pracy z ciałem, oddechem i elementy jogi. Bliskie jest
jej gestaltowskie „tu i teraz”.
Ela o sobie:
„Mam ogromne szczęście spotykać na swojej drodze wspaniałych trenerów z Polski
i całego świata, od których wciąż uczę się ważnych i cennych rzeczy.
Moje
pasje to spotkania z ludźmi, muzyka, taniec, kolory, książki i podróże,
również te w głąb siebie. Fascynuje mnie duchowość i rozwój. Nieustannie
poszukuję nowych dróg i inspiracji. Lubię próbować tego co NOWE, bo
może się okazać istotną częścią mojego życia.
Wierzę
w to, że jako ludzie mamy w sobie ogromną moc i potrzebne zdolności
i zasoby do dokonania tego czego pragniemy.”
|

|
Maria Piątyszek - Filolog polski
Magistra
broniłam na filologii polskiej opowiadając o twarzach i filozofii dialogu.
Bardzo się starałam, żeby nie robić niczego, co nie byłoby moje,
nie wynikałoby z pełnego przekonania. Dlatego zamiast specjalności pedagogicznej
wybrałam dziennikarską. Ale tak to życie plecie, że po studiach odkryłam,
że dziennikarzem być nie chcę, za to bardzo chcę zostać pedagogiem dziecięcym.
Przede mną więc kolejne studia :-) Tym razem zakochana jestem na zabój.
W dzieciakach, rzecz jasna.
Od roku pracuję w księgarni bardzo przyjaznej dzieciom. Organizujemy
tam spotkania z bohaterami bajek, głośne czytanie, literackie urodzinki.
Praca z książką, to dla mnie cudowne doświadczenie i spełnienie jednego
z moich, całkiem dużych, dziecięcych marzeń.
Z dziećmi pracuję w Fundacji mniej więcej od pół roku. Z każdym tygodniem
jestem coraz bardziej przekonana, że nie ma od nich lepszych nauczycieli.
Inspirują, wzruszają, motywują, czyli pokazują, że najmniej znaczące,
dla nas – dorosłych, sprawy zupełnie spokojnie mogą być strasznie wielkim
cudem. Tylko trzeba trochę przystanąć. Pewna pięcioletnia dziewczynka
powiedziała niedawno, że jadła chmury. No bo czym niby innym jest wata
cukrowa?
Marzy mi się stworzenie wspólnie z dzieciakami najpiękniejszej bajki
na świecie. Sama trochę pisuję, ale pisanie dla dzieci i o dzieciach
to bardzo trudna sprawa. Dzieci są wymagające i fantastycznie szczere.
Czytamy też wspólnie bajki i za każdym razem dziwię się, ile razy można
słuchać tej samej historii?
Moją
ulubioną opowieścią jest „Łagodna” Dostojewskiego i „Królowa Śniegu”
Andersena. I właściwie jeszcze sto tysięcy innych. „Wielki błękit” mogłabym
oglądać codziennie, a za nałogowe czytanie książek, jestem już ścigana.
Relaksuję się przy muzyce cerkiewnej i przy niemal każdej wersji requiem.
Dlatego, że piękne, nie dlatego, że smutne. A już tak poza wszystkim,
to mam piekielne szczęście do spotykania dobrych ludzi. I to dokładnie
w tych momentach życia, w których mogą zrobić najwięcej dobrego. Aha,
i uwielbiam sushi, które, absolutnie świadomie nieskromnie mówiąc, robię
najlepsze na świecie :-)
|
| |
|
 |
OP Jarosław
Głodek - filozof, Dominikanin |
 |
Sebastian
Grzesiak - muzyk, grafik |
 |
Krzysztof Michaluk - socjolog,
muzyk |
| |
|
| |
|
|